wtorek, 4 grudnia 2012



    Ten dzień nie zalicza się jakoś szczególnie do dni jakichś super czy coś. Zauważyłam, że żadne dni mnie nie cieszą... ale te szkolne i niedziela. Mam chore gardło, a jeszcze tyle zaliczania mam, dobrze, że od jutra zaczynam się kurować. Kaj nie chce mi odpisać na gg, łeee. :c Mam nadzieję, że jutro będzie dobrym dniem.. Mam zaledwie 3 lekcje, huehuehue, bo tata mnie zwalnia z ostatnich 2 wu ef`ów, żebym jeszcze bardziej się nie rozchorowała, bo to się spocisz, później 30-40min wracania do domu, zimno, bardzo łatwo o gorączkę.. Teraz piszę jak mój tata, uhm. Nie wiem co jeszcze napisać... Dlatego już skończę tę notkę.

WOW, WGRAŁ SIĘ GIF, NO CUD SIĘ STAŁ!

Ale tak btw. to uwielbiam tego gifa. c:

poniedziałek, 3 grudnia 2012

-.-'


    Mimo, że w szkole było dosyć fajnie strasznie nienawidzę tego dnia. Nawet powodu do tego nie ma, po prostu tak o, nie cierpię tego dnia. Pewnie zasługą jest to, że na tych całych andrzejkach musiałam tańczyć "Gangnam style". Czego również mam przesyt, bo wszędzie o tym nadają.. W szkole, w restauracjach, w tv, a nawet w radiu.. Jezu, karacie mnie takim gównem. Znaczy. nie mam nic do piosenki, ani autora tego tylko już mam przesyt tego. Głowa mnie boli, w ogóle to jest zuy dziń i idę spać. ._.


Nawet zdjęcie nie chciało się wgrać. -.-"

niedziela, 2 grudnia 2012

...



Postawiłam teraz bardziej na zmianę wizerunku bloga. Myślę, że co niektórym się podoba.. Także, teraz to nadrobię blogowanie pisanie postów.

Okej.. 22/11/12 byłam na koncercie The Toobes w Olsztynie. Było super, chętnie to powtórzę. Za to dzisiaj mam dylemat.. Przeprowadzić się do mamy - do Francji, zostać w Polsce z tatą. Ostatnio często mam spiny z ojcem właśnie na temat mamy. Jakie to chore.. Dobra, whatever. Coś nie mam weny na pisanie tutaj czegokolwiek teraz, to wolę to zakończyć.






Jakieś tam zdjęcie.