Mimo, że w szkole było dosyć fajnie strasznie nienawidzę tego dnia. Nawet powodu do tego nie ma, po prostu tak o, nie cierpię tego dnia. Pewnie zasługą jest to, że na tych całych andrzejkach musiałam tańczyć "Gangnam style". Czego również mam przesyt, bo wszędzie o tym nadają.. W szkole, w restauracjach, w tv, a nawet w radiu.. Jezu, karacie mnie takim gównem. Znaczy. nie mam nic do piosenki, ani autora tego tylko już mam przesyt tego. Głowa mnie boli, w ogóle to jest zuy dziń i idę spać. ._.
poniedziałek, 3 grudnia 2012
-.-'
Mimo, że w szkole było dosyć fajnie strasznie nienawidzę tego dnia. Nawet powodu do tego nie ma, po prostu tak o, nie cierpię tego dnia. Pewnie zasługą jest to, że na tych całych andrzejkach musiałam tańczyć "Gangnam style". Czego również mam przesyt, bo wszędzie o tym nadają.. W szkole, w restauracjach, w tv, a nawet w radiu.. Jezu, karacie mnie takim gównem. Znaczy. nie mam nic do piosenki, ani autora tego tylko już mam przesyt tego. Głowa mnie boli, w ogóle to jest zuy dziń i idę spać. ._.
niedziela, 2 grudnia 2012
...
Postawiłam teraz bardziej na zmianę wizerunku bloga. Myślę, że co niektórym się podoba.. Także, teraz to nadrobię blogowanie pisanie postów.
Okej.. 22/11/12 byłam na koncercie The Toobes w Olsztynie. Było super, chętnie to powtórzę. Za to dzisiaj mam dylemat.. Przeprowadzić się do mamy - do Francji, zostać w Polsce z tatą. Ostatnio często mam spiny z ojcem właśnie na temat mamy. Jakie to chore.. Dobra, whatever. Coś nie mam weny na pisanie tutaj czegokolwiek teraz, to wolę to zakończyć.
Jakieś tam zdjęcie.
sobota, 3 listopada 2012
Kiss me.. Kill me.
Czeheś.
Moją długą nieobecność na blogu może co jedynie usprawiedliwiać szkoła, nie miałam czasu, żeby tu coś sensownego napisać, chociaż i tak już zaczynam miewać pewne wątpliwości, żeby ktokolwiek jeszcze tu zaglądał. No nic. U mnie się mało pozmieniało. Trochę ostatnio przeżywałam rozłąkę z Danielem już taką na dłuższą metę, bo na zawsze się z nim rozstałam, no chyba, że cud by się stał, ale ja w to nie wierzę. Ciężko jest mi przestać go kochać, ale ta miłość może mnie zgubić. Nie chcę się tu dużo rozpisywać, bo chcę iść spać. Dzisiaj oglądałam sobie 3 filmy. "Skarb Narodów", "Dziewczyna z Sąsiedztwa", "Szkoła Uwodzenia". Na tym ostatnim z wymienionych filmie się popłakałam w jednym fragmencie - wtedy jak Sebastian poświęcił się dla Anett i odepchnął ją od nadjeżdżającej na nią taksówki i on nie zdążył odskoczyć, i został potrącony. Zmarł. (wtedy się rozpłakałam) Dobra, ja tu nie będę się rozpisywać. Idę spać, dobranoc. :)
Moją długą nieobecność na blogu może co jedynie usprawiedliwiać szkoła, nie miałam czasu, żeby tu coś sensownego napisać, chociaż i tak już zaczynam miewać pewne wątpliwości, żeby ktokolwiek jeszcze tu zaglądał. No nic. U mnie się mało pozmieniało. Trochę ostatnio przeżywałam rozłąkę z Danielem już taką na dłuższą metę, bo na zawsze się z nim rozstałam, no chyba, że cud by się stał, ale ja w to nie wierzę. Ciężko jest mi przestać go kochać, ale ta miłość może mnie zgubić. Nie chcę się tu dużo rozpisywać, bo chcę iść spać. Dzisiaj oglądałam sobie 3 filmy. "Skarb Narodów", "Dziewczyna z Sąsiedztwa", "Szkoła Uwodzenia". Na tym ostatnim z wymienionych filmie się popłakałam w jednym fragmencie - wtedy jak Sebastian poświęcił się dla Anett i odepchnął ją od nadjeżdżającej na nią taksówki i on nie zdążył odskoczyć, i został potrącony. Zmarł. (wtedy się rozpłakałam) Dobra, ja tu nie będę się rozpisywać. Idę spać, dobranoc. :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

